Środa, 01.05.2013r.
Mam ochotę na coś pysznego! Niestety siora z Klaudiszonem wyżarły
zapasy z lodówki wraz z rozweselaczami
ukrytymi w szafie za ryżem i
makaronem. Musiałem zadowolić się kiełbasą. Sklepy są dzisiaj pozamykane, więc
nie ma co namawiać Matuszki na wyprawę do sklepu. Może jutro się uda. Po
południu przyjechali dziadkowie ze Srakendorfu. Miałem za zadanie rozpalić
grill, przygotować kiełbaski i kurczaczki. Niestety przeholowałem z podpałką i
nie dosyć, że śmierdziało na całej ulicy, to kiełbaski nie nadawały się do
spożycia. Matuszka powiedziała, o „kokosanki”- to nowe przekleństwo naszej
mamy.
A jak ci smakowały kiełbaski:D ???
OdpowiedzUsuńJAKUB F
OdpowiedzUsuń