Sobota,
04.05.3013r.
Przeraża mnie fakt, powrotu do szkoły. Muszę odrobić zaległości z
poniedziałku. Jedyny plus to taki, że spotkam się znowu z lepszym gatunkiem
ludzkości – facetami. Tam przynajmniej jest nas więcej, bo „w kupie siła”.
Dobrze, że była ładna pogoda. Ścigałem się dzisiaj z Klaudiszonem i Weroniczką
na rowerach. Dziadek podkręcił mi hamulce i podniósł ciśnienie w oponach. Jest
super. Oczywiście wygrałem. Nie mogę doczekać się wakacji.
Przerażająca szkoła!!
OdpowiedzUsuńsuper pamiętnik :)
OdpowiedzUsuńCiekawy dzień
OdpowiedzUsuńWeronika anioła
z tymi facetami to się zgadzam
OdpowiedzUsuń