Niedziela, 28.04.2013r.
Obudziłem się o 11.30, wstałem z łóżka o godz.
12.00. WYPAS! Gdy tata zobaczył, że nie śpię to od razu zaczął mnie wyzywać, że
przespałem cały Boży dzień. Kiedy przestał marudzić wziąłem się za robienie
lekcji . Zrobiłem : matmę, anglika, przyrodę i muzę. Kiedy skończyłem
pojechaliśmy całą ekipom do dziadków na obiadek. Zjadłem 8 naleśników z syropem
klonowym. Siora zjadła 2 nóżki z kurczaka, a Falubazowiec zjadł język świni. BLLE!!! Po objedzie
wyciągnęliśmy rowery i pojechaliśmy na wycieczkę rowerową.
fajne, kolorowe sweet ;)
OdpowiedzUsuńsuper nieźle niko:-)
OdpowiedzUsuńkuba z
wiesz wszystko fajne super.!!!!!!!!!!!!!
OdpowiedzUsuńsuper fajne?