Sobota,
27.04.2013r.
Dzisiejszy dzień spędziłem u Falubazowca, to mój ojciec, pasjonat
żużla. Podczas drogi standardowo
wstąpiliśmy do Mac donald’s. Zazwyczaj
zamawiałem 20 nugetsów na współę z siorą, tym razem zamówiliśmy 30, czyli po 15
na łebka. Zamówiłem też 2 paczki dużych frytek i 6 sosów śmietanowych. Falubazowiec wziął
Bic Mac. Ale jedną rzecz zawsze kupujemy tą samą ludy: Mac flary z lionem,
polewą czekoladową, ale nie mieszane. Gdy wróciliśmy było już późno więc
obejrzeliśmy kino domowe i poszliśmy spać.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz