środa, 8 maja 2013


Sobota, 27.04.2013r.
Dzisiejszy dzień spędziłem u Falubazowca, to mój ojciec, pasjonat żużla.  Podczas drogi standardowo wstąpiliśmy do Mac donald’s.  Zazwyczaj zamawiałem 20 nugetsów na współę z siorą, tym razem zamówiliśmy 30, czyli po 15 na łebka. Zamówiłem też 2 paczki dużych frytek i 6 sosów śmietanowych. Falubazowiec  wziął  Bic Mac. Ale jedną rzecz zawsze kupujemy tą samą ludy: Mac flary z lionem, polewą czekoladową, ale nie mieszane. Gdy wróciliśmy było już późno więc obejrzeliśmy kino domowe i poszliśmy spać.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz