Parker Wilson był profesorem na uczelni. Co dziennie jeździł do pracy pociągiem oraz nim wracał. Na peronie zawsze kupował sobie kawę. Był on człowiekiem w wieku około 40-45 lat. Miał żonę i nastoletnią córkę. Nie miał on zwierząt w domu, ponieważ jego żona ich nie lubiła.
Pewnego wieczoru kiedy wysiadał z pociągu znalazł psa który wabił się Hachiko. Nie wiedział on co z nim zrobić. Próbował przekonać kolegę sprzedającego bilety na pociąg, aby wziął go na jedną noc. On jednak stanowczo odmówił zaopiekowania się psem. Profesor zabrał go do domu, jednak kiedy jego żona zauważyła psa rozzłościła się i zrobiła aferę mężowi. Parker Wilson przekonał żonę, że następnego dnia odda go do schroniska. Kolejnego dnia profesor Wilson zabrał psa do schroniska. Po rozmowie z właścicielem dowiedział się, że schronisko jest przepełnione i psy które w ciągu 2 tygodni nie zostaną adoptowane zostaną uśpione. W tym momencie profesor znalazł się w trudnej sytuacji i musiał zdecydować czy zostawi psa w schronisku i prawdopodobnie pozbawi go życia czy wróci do domu i bardzo rozzłości swoją żonę. Profesor wrócił do domu z psem, a po kilku dniach jego żona przekonała się do psa. Panu Wilsonowi udało się wybrnąć z trudnej sytuacji. Hachiko co dziennie przychodził na peron z profesorem i czekał aż do jego przyjazdu.
Po kilku latach Profesor Parker Wilson zmarł na zawał serca jednak pies któremu profesor uratował życie codziennie przychodził na peron i czekał na swojego właściciela.
Bardzo podobał mi się ten film, byliśmy na nim z całą klasą, nie?
OdpowiedzUsuńWojtek