Wywiad
z babcią Ewą Niewiadomską,
wnuczką
świadka II wojny światowej.
Czy ktoś z rodziny
brał udział w wojnie?
Tak, Twój pra, pra
dziadek Edmund Michalak. Żył w latach 1908-1984.
W sierpniu 1939 roku ogłoszono mobilizację i został przydzielony do oddziałów zachodnich. Brał czynny udział w walkach i w jednej z nich wraz ze swoim oddziałem został wzięty do niewoli. Przebywał w obozie jenieckim na terenie Polski (oflag).
Z tego obozu wraz z towarzyszami udało się im uciec. W 1943 próbował wrócić do swojej rodziny w Wielkopolsce, do Powłowic, koło Rokietnicy. Przemieszczał się nocną, a w dzień spał na drzewach w lasach.
W 1945 w wyniku
mobilizacji ogłoszonej przez dowództwo Armii Czerwonej zgłosił
się do walki o wyzwolenie Poznania. Jako ochotnik brał udział w
obronie Cytadeli Poznańskiej. Miał przeszkolenie wojskowe i
znalazł się w kampanii strzeleckiej, która likwidowała gniazdo
strzeleckie Niemców. Poznaniacy walczyli ramię w ramię z Armią
Czerwoną . Byli oni tak jak pra pra dziadek skromni i nigdy się nie
chwalili swoimi czynami.
Jakie były dalsze losy dziadka?
Po wojnie wrócił do rodziny. Nigdy nie walczył o uznanie swych zasług. Uważał, że Rosjanie w bitwie o Cytadelę wykorzystywali Polaków, wysyłając ich do zadań pod największym ostrzałem, co groziło tylko śmiercią.
Co działo się z
rodziną pra, pra dziadka, gdy był na wojnie?
Żona jego Władysława została w swojej miejscowości. Jej ojciec był sołtysem. Gdy wkroczyli Niemcy, zaczęto zabierać majątki Polakom i otrzymywali je Niemcy. Babcia za utrzymanie i wyżywienie otrzymała pracę u jednego z nich. Gotowała, sprzątała wykonywała prace polowe. Mówiła, że Niemcy byli dla niej dobrzy. Jej dzieci bawiły się wspólnie z dziećmi swoich żywicieli. Bardzo niemiło wspomina za to Polaków. Gdy wyhodowała sobie świnię z tego co zdobyła u Niemca za pracę, postanowiła ją zabić dla wyżywienia swojej rodziny. Niemiec, u którego pracowała powiedział, że jeden z Polaków doniósł, że miała świniobicie i musi coś z tym zrobić. Babcia zawinęła mięso w worki, zaniosła do piwnicy i przysypała węglem. Niemcy nic nie znaleźli. Gdyby jednak odszukali mięso rozstrzelaliby cała rodzinę.
Jak to się stało, że
zamieszkali w Dopiewie?
Po wojnie zakupili ziemię w Dopiewie i wybudowali tutaj swój dom, w którym spędzili resztę życia. Ich ciała pochowano na cmentarzu w Dopiewie.
Dziękuję
Nikodem Hrehorecki
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz