czwartek, 29 maja 2014

II wojna światowa


Wywiad z babcią Ewą Niewiadomską,

wnuczką świadka II wojny światowej.



Czy ktoś z rodziny brał udział w wojnie?

Tak, Twój pra, pra dziadek Edmund Michalak. Żył w latach 1908-1984.


W jakich latach?

W sierpniu 1939 roku ogłoszono mobilizację i został przydzielony do oddziałów zachodnich. Brał czynny udział w walkach i w jednej z nich wraz ze swoim oddziałem został wzięty do niewoli. Przebywał w obozie jenieckim na terenie Polski (oflag).


Czy wrócił do domu?

Z tego obozu wraz z towarzyszami udało się im uciec. W 1943 próbował wrócić do swojej rodziny w Wielkopolsce, do Powłowic, koło Rokietnicy. Przemieszczał się nocną, a w dzień spał na drzewach w lasach.


Co się dalej z nim stało?

W 1945 w wyniku mobilizacji ogłoszonej przez dowództwo Armii Czerwonej zgłosił się do walki o wyzwolenie Poznania. Jako ochotnik brał udział w obronie Cytadeli Poznańskiej. Miał przeszkolenie wojskowe i znalazł się w kampanii strzeleckiej, która likwidowała gniazdo strzeleckie Niemców. Poznaniacy walczyli ramię w ramię z Armią Czerwoną . Byli oni tak jak pra pra dziadek skromni i nigdy się nie chwalili swoimi czynami.



Jakie były dalsze losy dziadka?

Po wojnie wrócił do rodziny. Nigdy nie walczył o uznanie swych zasług. Uważał, że Rosjanie w bitwie o Cytadelę wykorzystywali Polaków, wysyłając ich do zadań pod największym ostrzałem, co groziło tylko śmiercią.



Co działo się z rodziną pra, pra dziadka, gdy był na wojnie?

Żona jego Władysława została w swojej miejscowości. Jej ojciec był sołtysem. Gdy wkroczyli Niemcy, zaczęto zabierać majątki Polakom i otrzymywali je Niemcy. Babcia za utrzymanie i wyżywienie otrzymała pracę u jednego z nich. Gotowała, sprzątała wykonywała prace polowe. Mówiła, że Niemcy byli dla niej dobrzy. Jej dzieci bawiły się wspólnie z dziećmi swoich żywicieli. Bardzo niemiło wspomina za to Polaków. Gdy wyhodowała sobie świnię z tego co zdobyła u Niemca za pracę, postanowiła ją zabić dla wyżywienia swojej rodziny. Niemiec, u którego pracowała powiedział, że jeden z Polaków doniósł, że miała świniobicie i musi coś z tym zrobić. Babcia zawinęła mięso w worki, zaniosła do piwnicy i przysypała węglem. Niemcy nic nie znaleźli. Gdyby jednak odszukali mięso rozstrzelaliby cała rodzinę.



Jak to się stało, że zamieszkali w Dopiewie?

Po wojnie zakupili ziemię w Dopiewie i wybudowali tutaj swój dom, w którym spędzili resztę życia. Ich ciała pochowano na cmentarzu w Dopiewie.


Dziękuję
Nikodem Hrehorecki

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz